Czy to forum schodzi na psy?
a) Nie każdy zna język zachodni gdzie często linki w googlu wskazują właśnie strony zagraniczne.
**********************
języków obcych trzeba się uczyć i basta
b) Czas poświecony na wpisanie odpowiedzi typu uruchom gogole można poświęcić na odpowiedź
**********************
ale tu nie chodzi o oszczędność czasu
c) Nic by się nie stało gdyby ES rozbudowało swoją strone i pomniejszyło dział płatnych artykułów kosztem fajnego działu dla nowicjuszy. Przerodzić się w taki naprawde portal o muzyce a nie jedynie archiwum artykułów za SMS'a
**********************
a zapłacisz za to? EiS to nie jest instytucja charytatywna z misją publiczną, tylko firma komercyjna, której naczelnym zadaniem jest przynosić dochód a nie ponosić nieuzasadnione koszty rozbuchanych oczekiwań ludzi, którzy skrzętnie za darmo skorzystają z portalu, ale pisma nie chcą kupować, bo po im szkoda pieniędzy
**********************
języków obcych trzeba się uczyć i basta
b) Czas poświecony na wpisanie odpowiedzi typu uruchom gogole można poświęcić na odpowiedź
**********************
ale tu nie chodzi o oszczędność czasu
c) Nic by się nie stało gdyby ES rozbudowało swoją strone i pomniejszyło dział płatnych artykułów kosztem fajnego działu dla nowicjuszy. Przerodzić się w taki naprawde portal o muzyce a nie jedynie archiwum artykułów za SMS'a
**********************
a zapłacisz za to? EiS to nie jest instytucja charytatywna z misją publiczną, tylko firma komercyjna, której naczelnym zadaniem jest przynosić dochód a nie ponosić nieuzasadnione koszty rozbuchanych oczekiwań ludzi, którzy skrzętnie za darmo skorzystają z portalu, ale pisma nie chcą kupować, bo po im szkoda pieniędzy
Re: Czy to forum schodzi na psy?
Witam,
Wypowiadam się na tym forum po raz pierwszy. Nie mam wielkiego doświadczenia w realizacji dźwięku. Właściwie to nie mam żadnego doświadczenia. Tworzę muzykę i chce nauczyć się ją rejestrować tak, by brzmiała z sensem - planuję stworzenie domowego studio, dla siebie i przyjaciół. Ale właśnie dzięki temu forum (oraz pismu EiS) i takim ludziom jak MB, JacekH i kilku innych mogę zdobywac podstawową wiedzę na temat interesującej mnie dziedziny. Po kilku miesiącach wczytywania się w różne tematy, zaczynam powoli rozumieć o co w tym wszystkim chodzi (nawet nie kupiłem jeszcze żadnego sprzętu, męczę się z Audigy :)). I nie dziwię się doświadczonym ludziom, że odsyłają zadających wciąż te same pytania do wyszukiwarki czy gugla - sam, idąc tym torem, dowiedziałem się mnóstwa rzeczy. A argument, że mało ludzi zna angielski...Może się mylę, ale wydaje mi się, że w tej dziedzinie chyba nie da się nie znac angielskiego. Ale i tak uważam, że bardzo brakuje w Polsce literatury, która w miare przystępny sposób wyjasniałaby podstawy realizacji dźwięku. To, jak sądzę, jest pomysł dla redakcji EiS, na wydanie serii broszur (książek? dodawanych do pisma sponsorowanych książeczek?) na ten temat - myslę, że sporo osób byłoby zainteresowanych.
Pozdrawiam wszystkich, a tym, którzy dzielą się swoją wiedzą - serdeczne dzięki!
Wypowiadam się na tym forum po raz pierwszy. Nie mam wielkiego doświadczenia w realizacji dźwięku. Właściwie to nie mam żadnego doświadczenia. Tworzę muzykę i chce nauczyć się ją rejestrować tak, by brzmiała z sensem - planuję stworzenie domowego studio, dla siebie i przyjaciół. Ale właśnie dzięki temu forum (oraz pismu EiS) i takim ludziom jak MB, JacekH i kilku innych mogę zdobywac podstawową wiedzę na temat interesującej mnie dziedziny. Po kilku miesiącach wczytywania się w różne tematy, zaczynam powoli rozumieć o co w tym wszystkim chodzi (nawet nie kupiłem jeszcze żadnego sprzętu, męczę się z Audigy :)). I nie dziwię się doświadczonym ludziom, że odsyłają zadających wciąż te same pytania do wyszukiwarki czy gugla - sam, idąc tym torem, dowiedziałem się mnóstwa rzeczy. A argument, że mało ludzi zna angielski...Może się mylę, ale wydaje mi się, że w tej dziedzinie chyba nie da się nie znac angielskiego. Ale i tak uważam, że bardzo brakuje w Polsce literatury, która w miare przystępny sposób wyjasniałaby podstawy realizacji dźwięku. To, jak sądzę, jest pomysł dla redakcji EiS, na wydanie serii broszur (książek? dodawanych do pisma sponsorowanych książeczek?) na ten temat - myslę, że sporo osób byłoby zainteresowanych.
Pozdrawiam wszystkich, a tym, którzy dzielą się swoją wiedzą - serdeczne dzięki!
- gekon-bass
- Posty:172
- Rejestracja:wtorek 14 mar 2006, 00:00
Re: Czy to forum schodzi na psy?
myślę że wszystko już zostało napisane a co nie zostało to najczęściej zalicza się do osobistych patentów których żaden normalny człowiek nie bedzie sprzedawał za fraje... tak mnie sie wydaję :)
pozdrawiam serdecznie!!!
pozdrawiam serdecznie!!!
kazdy słyszy to co chce słyszec i kazdy rozumie to co jest mu wygodniejsze..
Re: Czy to forum schodzi na psy?
c) Nic by się nie stało gdyby ES rozbudowało swoją strone i pomniejszyło dział płatnych artykułów kosztem fajnego działu dla nowicjuszy.
**********************
a zapłacisz za to? EiS to nie jest instytucja charytatywna z misją publiczną, tylko firma komercyjna, której naczelnym zadaniem jest przynosić dochód a nie ponosić nieuzasadnione koszty rozbuchanych oczekiwań ludzi, którzy skrzętnie za darmo skorzystają z portalu, ale pisma nie chcą kupować, bo po im szkoda pieniędzy...
**********************
Stary wyluzuj nieco... Tak się składa, ze akurat kupuję ten miesięcznik od dawna i wydaje niemałe pieniądze na to. 15 PLN za gazetkę to jednak troszkę jest. A gdybym był złośliwy to policzyłbym ile w magazynie jest reklam - te też nie są charytatywne prawda? Czy są? Czy mam sobie wpisać w google aby się dowiedzieć?
I zdawało mi się, że naczelnym celem każdego czasopisma jest dotarcie do czytelników z informacją a w drugiej kolejności dopiero zarabianie... Widać kasa przewraca w wielu główkach.
**********************
a zapłacisz za to? EiS to nie jest instytucja charytatywna z misją publiczną, tylko firma komercyjna, której naczelnym zadaniem jest przynosić dochód a nie ponosić nieuzasadnione koszty rozbuchanych oczekiwań ludzi, którzy skrzętnie za darmo skorzystają z portalu, ale pisma nie chcą kupować, bo po im szkoda pieniędzy...
**********************
Stary wyluzuj nieco... Tak się składa, ze akurat kupuję ten miesięcznik od dawna i wydaje niemałe pieniądze na to. 15 PLN za gazetkę to jednak troszkę jest. A gdybym był złośliwy to policzyłbym ile w magazynie jest reklam - te też nie są charytatywne prawda? Czy są? Czy mam sobie wpisać w google aby się dowiedzieć?

Gdyby muzyka nie istniała to bym ją sobie wymyślił...
Re: Czy to forum schodzi na psy?
...c) Nic by się nie stało gdyby ES rozbudowało swoją strone i pomniejszyło dział płatnych artykułów kosztem fajnego działu dla nowicjuszy.
**********************
a zapłacisz za to? EiS to nie jest instytucja charytatywna z misją publiczną, tylko firma komercyjna, której naczelnym zadaniem jest przynosić dochód a nie ponosić nieuzasadnione koszty rozbuchanych oczekiwań ludzi, którzy skrzętnie za darmo skorzystają z portalu, ale pisma nie chcą kupować, bo po im szkoda pieniędzy...
**********************
Stary wyluzuj nieco... Tak się składa, ze akurat kupuję ten miesięcznik od dawna i wydaje niemałe pieniądze na to. 15 PLN za gazetkę to jednak troszkę jest. A gdybym był złośliwy to policzyłbym ile w magazynie jest reklam - te też nie są charytatywne prawda? Czy są? Czy mam sobie wpisać w google aby się dowiedzieć?
I zdawało mi się, że naczelnym celem każdego czasopisma jest dotarcie do czytelników z informacją a w drugiej kolejności dopiero zarabianie... Widać kasa przewraca w wielu główkach....
**********************
Stary, wyluzuj... Pismo jest przede wszystkim produktem i ma na siebie zarabiać. Sprzedaż powinna pokryc koszty druku, a te sa duże (wiem coś o tym). W przypadku tytułu niszowego (nie obrażając nikogo) takie koszty są naprawde spore. EiS to nie Przyjaciółka, która przy wielkim nakładzie ma malutkie koszty jednostkowe. Do tego dochodza wynagrodzenia dla pracowników, kasa za teksty i zdjęcia.... Reklama to zysk wydawnictwa. Jestem ciekaw czy Ty swoja prace wykonujesz charytatywnie....
**********************
a zapłacisz za to? EiS to nie jest instytucja charytatywna z misją publiczną, tylko firma komercyjna, której naczelnym zadaniem jest przynosić dochód a nie ponosić nieuzasadnione koszty rozbuchanych oczekiwań ludzi, którzy skrzętnie za darmo skorzystają z portalu, ale pisma nie chcą kupować, bo po im szkoda pieniędzy...
**********************
Stary wyluzuj nieco... Tak się składa, ze akurat kupuję ten miesięcznik od dawna i wydaje niemałe pieniądze na to. 15 PLN za gazetkę to jednak troszkę jest. A gdybym był złośliwy to policzyłbym ile w magazynie jest reklam - te też nie są charytatywne prawda? Czy są? Czy mam sobie wpisać w google aby się dowiedzieć?

**********************
Stary, wyluzuj... Pismo jest przede wszystkim produktem i ma na siebie zarabiać. Sprzedaż powinna pokryc koszty druku, a te sa duże (wiem coś o tym). W przypadku tytułu niszowego (nie obrażając nikogo) takie koszty są naprawde spore. EiS to nie Przyjaciółka, która przy wielkim nakładzie ma malutkie koszty jednostkowe. Do tego dochodza wynagrodzenia dla pracowników, kasa za teksty i zdjęcia.... Reklama to zysk wydawnictwa. Jestem ciekaw czy Ty swoja prace wykonujesz charytatywnie....
Re: Czy to forum schodzi na psy?
I zdawało mi się, że naczelnym celem każdego czasopisma jest dotarcie do czytelników z informacją a w drugiej kolejności dopiero zarabianie... Widać kasa przewraca w wielu główkach....
**********************
Trzeba być wyjątkowo naiwnym, żeby wierzyć w to, że jakaś "misja społeczna" gazety weźmie górę nad kwestiami ekonomicznymi. Nikt nie zmusza Cię do czytania reklam, ale chyba zdajesz sobie sprawę, że to właśnie dzięki nim dostajesz ponad 100 stron merytorycznej treści w pełnym kolorze na błyszczącym papierze za marne 15zł. Życzę więcej realizmu i szybkiego dorośnięcia, co objawi się mniej roszczeniową postawą wobec otoczenia.
**********************
Trzeba być wyjątkowo naiwnym, żeby wierzyć w to, że jakaś "misja społeczna" gazety weźmie górę nad kwestiami ekonomicznymi. Nikt nie zmusza Cię do czytania reklam, ale chyba zdajesz sobie sprawę, że to właśnie dzięki nim dostajesz ponad 100 stron merytorycznej treści w pełnym kolorze na błyszczącym papierze za marne 15zł. Życzę więcej realizmu i szybkiego dorośnięcia, co objawi się mniej roszczeniową postawą wobec otoczenia.
Re: Czy to forum schodzi na psy?
I właśnie dlatego pojawił się taki temat... coś tu schodzi na psy.

Gdyby muzyka nie istniała to bym ją sobie wymyślił...
Re: Czy to forum schodzi na psy?
...I właśnie dlatego pojawił się taki temat... coś tu schodzi na psy.
...
**********************
A nie przychodzi Ci do głowy, żeby po prostu NIE kupować pisma, które Cię irytuje? Masz wolny wybór...

**********************
A nie przychodzi Ci do głowy, żeby po prostu NIE kupować pisma, które Cię irytuje? Masz wolny wybór...
Re: Czy to forum schodzi na psy?
A nie przychodzi Ci do głowy, żeby po prostu NIE kupować pisma, które Cię irytuje? Masz wolny wybór......
**********************
Ale zastanawiam sie co ma piernik do wiatraka . PISMO to jedno a Forum to drugie ..
Tytuł tematu jest " CZY FROUM ... " a nie czy Pismo ..
osobiscie dawno temu zaprenumerowałem Future Music i Electronic Musician , E&S to raczej mała dostawka przy wiadomosciahc jakie uzyskujesz z tamtych pism , ale kupuje E&S od pierwszego numeru ... lecz obecnie to chyba raczej z przyzwyczajenia ... i z ręką na sercu , jesli przeczytam jeden góra dwa artykuły to wszystko .. poniewaz niema tam nic wiecej co by mnie interesowało .Wersja elektroniczna E&S jakos do mnie nie dociera no i nie mozna jej zabrac do kibelka na tron. a tam mi sie najlepiej czyta :)
Re: Czy to forum schodzi na psy?
...
A nie przychodzi Ci do głowy, żeby po prostu NIE kupować pisma, które Cię irytuje? Masz wolny wybór......
**********************
Ale zastanawiam sie co ma piernik do wiatraka . PISMO to jedno a Forum to drugie ..
Tytuł tematu jest " CZY FROUM ... " a nie czy Pismo ..
osobiscie dawno temu zaprenumerowałem Future Music i Electronic Musician , E&S to raczej mała dostawka przy wiadomosciahc jakie uzyskujesz z tamtych pism , ale kupuje E&S od pierwszego numeru ... lecz obecnie to chyba raczej z przyzwyczajenia ... i z ręką na sercu , jesli przeczytam jeden góra dwa artykuły to wszystko .. poniewaz niema tam nic wiecej co by mnie interesowało .Wersja elektroniczna E&S jakos do mnie nie dociera no i nie mozna jej zabrac do kibelka na tron. a tam mi sie najlepiej czyta :) ...
**********************
No własnie, zeszlim z tematu - mnie forum pomaga bardzo, zatem wydaje mi się rzecza potrzebną takim jak ja laikom, a pewnie i nieco bardziej zaawansowani mogą sie z niego wiele dowiedzieć. O piśmie piszę, bo temat się pojawił, a stycznośc z branżą mam sporą i wiem, ile kosztuje wydawanie magazynu. BTW - może musisz sobie w kibelku zainstalować panoramiczny monitor :) tylko z której strony?
A nie przychodzi Ci do głowy, żeby po prostu NIE kupować pisma, które Cię irytuje? Masz wolny wybór......
**********************
Ale zastanawiam sie co ma piernik do wiatraka . PISMO to jedno a Forum to drugie ..
Tytuł tematu jest " CZY FROUM ... " a nie czy Pismo ..
osobiscie dawno temu zaprenumerowałem Future Music i Electronic Musician , E&S to raczej mała dostawka przy wiadomosciahc jakie uzyskujesz z tamtych pism , ale kupuje E&S od pierwszego numeru ... lecz obecnie to chyba raczej z przyzwyczajenia ... i z ręką na sercu , jesli przeczytam jeden góra dwa artykuły to wszystko .. poniewaz niema tam nic wiecej co by mnie interesowało .Wersja elektroniczna E&S jakos do mnie nie dociera no i nie mozna jej zabrac do kibelka na tron. a tam mi sie najlepiej czyta :) ...
**********************
No własnie, zeszlim z tematu - mnie forum pomaga bardzo, zatem wydaje mi się rzecza potrzebną takim jak ja laikom, a pewnie i nieco bardziej zaawansowani mogą sie z niego wiele dowiedzieć. O piśmie piszę, bo temat się pojawił, a stycznośc z branżą mam sporą i wiem, ile kosztuje wydawanie magazynu. BTW - może musisz sobie w kibelku zainstalować panoramiczny monitor :) tylko z której strony?