Strona 1 z 2

Focusrite Saffire LE

: poniedziałek 12 mar 2007, 02:25
autor: jakup
Witam,

zastanawiam się nad zakupem powyższego interfejsu.

Recenzja w najwszej estradzie w miarę przychylna, choć martwią mnie troche te zbyt duże czułości wejść instrumentalnych - czy przełączając ów wejścia w tryb "liniowy" będę miał wystarczająco mocny sygnał, by nagrać gitarę elektryczną w linię?

W przeciwnym razie te 2 wejścia, które zyskała wersja LE (wobec "standardowej") są nic nie warte Przynajmniej dla mnie.

Inna rzecz to Direct Monitoring... ta wersja jej niestety nie ma. Ja nie miałem do czynienia jeszcze z kartami nawet semi-pro (wciąż hula u mnie SB Live :)), więc nie wiem czy do końca rozumiem ideę - chodzi o to, że nie mając tej funkcji będę słyszał - np. nagrywając gitarę - w słuchawkach swóją grę z opóźnieniem (na ogól kilkudziesięcio milisekundowym), tak?

Natomiast z DM sygnał może być kierowany bezpośrednio na słuchawki, tak? Czy w takim razie nie mogę mieć w odsłuchu np. pogłosu, czy innych efektów - o ile nie są realizowane sprzętowo, jak np. w wersji "nie LE" - (wtedy sygnał musiał by przecież przejść przez A/C i C/A i miałbym latencję, czyż nie?). Czy mogę mieć w tymże odsłuchu podkład, metronom, cokolwiek innego (z innej ścieżki)?

Gdyby nie to, że wersja standard ma tylko 2 wejścia, pewnie bym się nie zastanawiał i dozbieral, tym bardziej że kompresor i eq z DSPka są podobno niezłe. Nie mniej jednak przydadzą się te kolejne wejścia i dlatego mocno zainteresowała mnie ta karta.

Czy ktoś może miał możliwość porównania wydajności obu modeli? Na e-muzyku wydajność starszego brata jest wychwalana pod niebiosa, w teście EiS interesującej mnie wersji jest umiarkowany entuzjazm. Wydajność staje się dość istotna z powodu braku Direct Monitoringu...

To tyle wątpliwości na początek, mam nadzieję, że pomożecie Jeśli ktoś chce mi polecić jakiś inny interfejs w podobnej cenie, to proszę uprzejmie (nie upieram się przy FW, ale wolałbym mieć gałkę vol do monitorów na biurku ).

Re: Focusrite Saffire LE

: poniedziałek 12 mar 2007, 02:56
autor: grembo
Mam wiekszego Saffire - 26 Pro

Co do wejsc - mam ciezka lape i aktywny bass 6str, z pick-up pod strunami - i rzadko i to tylko struna h (w 16bit). Z gitara raczej amrtwic sie nie musisz. Wejscia liniowe o ile podlaczysz gitare prze dibox lub moze preamp dadza wystarczajacy sygnal inaczej beda flaczki :)

O odsluch siebie sie nie martw, bedziesz sie slyszal przeslany z wejscia na wyjscie, czyli bez latencji

Latencja pojawi sie jesli masz wysoka latencje ustawiona w soft/DAW i bedziesz chcial grac przez virtualny piec (amplitube i takie tam)... zreszta przejrzyj wyszukiwarke....kilka razy ja pisalem, i prawie kazdy tu o latencji - napewno wszystko znajdziesz -w kazdym razie zasady te same dla i dla Ciebie (sterownik Asio w ustawieniach audio i jedziesz)

co do reszty boje sie wypowiadac bo to jednak inny model


Re: Focusrite Saffire LE

: poniedziałek 12 mar 2007, 09:40
autor: jakup
Co do wejsc - mam ciezka lape i aktywny bass 6str, z pick-up pod strunami - i rzadko i to tylko struna h (w 16bit). Z gitara raczej amrtwic sie nie musisz.
**********************

Rzecz w tym, że nie jest to żadne moje "widzimisię" - autor artykułu w EiS pisze o przesterze na wejściu instrumentalnym po podłączeniu gitary, nawet przy minimalnym wzmocnieniu :(

Ja mam Ibaneza FG100 z przystawką Super 58, jeśli to ma znaczenie. Może gitara autora - Epi LP - ma przystawki o szczególnie mocnym sygnale? Choć nie sądze

Re: Focusrite Saffire LE

: poniedziałek 12 mar 2007, 12:22
autor: matiz
martwią mnie troche te zbyt duże czułości wejść instrumentalnych - czy przełączając ów wejścia w tryb "liniowy" będę miał wystarczająco mocny sygnał, by nagrać gitarę elektryczną w linię?

http://www.focusrite.com/product/saffire_le/spec/

Rzeczywiscie minimalne wzmocnienie wejsc instrumentalnych to 13dB - troche czule. Gitara moze sie przesterowywac, a z humbem to wrecz musi. Z drugiej strony na tej stronie nie ma impedancji wejsc - mozna domniemywac, ze instrumentalne maja wysoka, a liniowe nizsza, wiec choc czulosc liniowych jest OK, to brzmienie gitary moze byc... no, w kazdym razie inne.

W przeciwnym razie te 2 wejścia, które zyskała wersja LE (wobec "standardowej") są nic nie warte Przynajmniej dla mnie.

Ale doszly dwa inne dodatkowe, liniowe o skokowo regulowanej czulosci.

Inna rzecz to Direct Monitoring... ta wersja jej niestety nie ma. Ja nie miałem do czynienia jeszcze z kartami nawet semi-pro (wciąż hula u mnie SB Live :)), więc nie wiem czy do końca rozumiem ideę - chodzi o to, że nie mając tej funkcji będę słyszał - np. nagrywając gitarę - w słuchawkach swóją grę z opóźnieniem (na ogól kilkudziesięcio milisekundowym), tak?

Natomiast z DM sygnał może być kierowany bezpośrednio na słuchawki, tak? Czy w takim razie nie mogę mieć w odsłuchu np. pogłosu, czy innych efektów - o ile nie są realizowane sprzętowo, jak np. w wersji "nie LE" - (wtedy sygnał musiał by przecież przejść przez A/C i C/A i miałbym latencję, czyż nie?). Czy mogę mieć w tymże odsłuchu podkład, metronom, cokolwiek innego (z innej ścieżki)?


Zamiast DM jest mikser, ktory umozliwia poglos w czasie nagrywania z komputera i jednoczesnie odsluch - ale trzeba sie naklikac. Natomiast na symulacje pieca gitarowego nie poradzi ani taki mikser ani DM - trzeba grac przez komputer, zeby ten piec slyszec, i pogodzic sie z mniejszymi lub wiekszymi opoznieniami. Zalezy od napakowania sesji, ale kilkadziesiat milisekund to juz raczej maks, uniemozliwiajacy praktycznie granie... MUSI byc mniej.

Re: Focusrite Saffire LE

: poniedziałek 12 mar 2007, 16:22
autor: PiotrK
Post został usunięty.

Re: Focusrite Saffire LE

: poniedziałek 12 mar 2007, 16:56
autor: matiz
Zbyt wysoką czułością nie ma się co martwić. Tłumik zlutowany "na kolanie" i po sprawie (to link, jaki kiedyś podał JoachimK):

http://www.uneeda-audio.com/pads/

**********************

Tlumik to jest _jakies_ rozwiazanie, ale w przypadku gitary z akcentem na _jakies_
Nie znamy impedancji ani pojemnosci wejsciowej urzadzenia, zeby dobrze dobrac wartosci i nie za duzo stracic - ani gory ani sygnalu z gitary (w sensie zbyt duzego obciazenia gitary) - a z drugiej strony przeciez kazda gitara taki tlumik ma wbudowany - nazywa sie to potencjometr - a sprobujcie jakiemus gitarzyscie zaproponowac uzycie potencjometra w gitarze do regulacji poziomu

Re: Focusrite Saffire LE

: poniedziałek 12 mar 2007, 17:19
autor: PiotrK
Post został usunięty.

Re: Focusrite Saffire LE

: poniedziałek 12 mar 2007, 18:10
autor: matiz
No tak. W takim razie, lepiej nie zdradzać tym gitarzystom, że na wejściu każdej aplikacji wzmacniacza operacyjnego jest wtrącona rezystanacja, czyli potocznie zwany "opornik", a więc, jakby nie patrzeć - tłumik.

Niekoniecznie - we wzmacniaczu nieodwracajacym nie ma
Z tlumikami do gitar nie jest tak latwo - juz "szef wszystkich szefow" (nie pan Jarzyna ze Szczecina tylko Leo Fender) w swoich konstrukcjach stosowal rozne impedancje wejsciowe - wejscie 1 ma impedancje 1M, ale juz wejscie 2 to dzielnik z dwoch opornikow 68k - czyli -6dB, ale tez i o rzad mniejsza impedancja wejsciowa. Nie jest to wiec takie proste...

Re: Focusrite Saffire LE

: poniedziałek 12 mar 2007, 19:16
autor: PiotrK
Post został usunięty.

Re: Focusrite Saffire LE

: poniedziałek 12 mar 2007, 20:32
autor: JoachimK
...Zbyt wysoką czułością nie ma się co martwić. Tłumik zlutowany "na kolanie" i po sprawie (to link, jaki kiedyś podał JoachimK):

http://www.uneeda-audio.com/pads/

**********************

Tlumik to jest _jakies_ rozwiazanie, ale w przypadku gitary z akcentem na _jakies_
**********************

Ja w ciemno nawet obstawiam na to, ze stosowanie tego typu tlumikow na gitare jest rozwiazaniem kompletnie nietrafionym (no chyba, ze mowimy o akywnej elektronice, majacej z definicji "przy okazji" bufor).

Jak juz, to mozna przepuscic gitare przez dowolna kostke typu BOSS, ktora w trybie bypass nie jest wcale true bypass i za ta kostka stosowac tlumik.