Strona 1 z 2

No to naczytałem się o FireWire...

: poniedziałek 22 sty 2007, 10:40
autor: Bartos
Hej!
Przelecialem chyba wszystkie tematy na 'konkurencyjnym' ;) forum gearslutz o firewire. Tylko potwierdzilo sie to, na co zwrocono uwage na naszym forum - laptopy plus interfejsy firewire w nieodpowiedniej konfiguracij potrafia trzeszczec, dropowac.

Jako, ze nadszedl moment kiedy w zasadzie musze juz miec przenosny zestaw (ehh - koncerty! :) ) - czyli laptop plus interfejs z min. jednym wejsciem mikrofonowym - chcialem wybrac sie do miasta na poszukiwania.

Czy ktos ma jakis pomysł z której strony kijka zacząć? Czy najpierw powinienem kupić interfejs (na chybił trafił chyba, bo oprócz FF400 nie wiem co dobrego by można...), a potem biegać po komputerowych w celu znalezienia laptopa bezproblemowego, czy może lepiej kupić laptopa z kontrolerem firewire texas instruments, chipsetami i procem intela i wtedy dopasować dobry i bezproblemowy interfejs?

Kolega kupił dwurdzeniowego intela, do tego alesis i/o 2 (na USB!!) - niestety nie jest dobrze :(

Re: No to naczytałem się o FireWire...

: poniedziałek 22 sty 2007, 10:51
autor: grembo
po portach firewire wbudowanych nie warto sobie duzo obiecywac. Ja mam Texas na plycie i....mogloby byc lepiej.

ja po lekturach na ten temat zaczynam wierzyc w szczescie. Ja np.mialem doskonale doswiadczenia z Edirolemua25 na usb 1.1 na laptopie Toshiba Sattelite l-10 - czyli staroc na celereonie.

Przyznam tylko ze nie slyszalem w zasadzie tlko narzekan posiadaczy RME, ale oni na firewire maja jakis swoj patent (bodazjze wlasny sterownik)

Re: No to naczytałem się o FireWire...

: poniedziałek 22 sty 2007, 11:01
autor: grembo
a TU OTO pada smiale stwierdzenie ze dzwiek z dyskow firewire jest gorszy niz z SATA - Gearslutz

Re: No to naczytałem się o FireWire...

: poniedziałek 22 sty 2007, 11:22
autor: Bartos
...a TU OTO pada smiale stwierdzenie ze dzwiek z dyskow firewire jest gorszy niz z SATA - Gearslutz ...
**********************

Miałem mieszane uczucia - oczywiście sama idea jest idiotyczna, jednak szukałem próby uzasadnienia tego stanowiska :)
Oczywiście kilka wypowiedzi doprowadziło mnie do dobrego śmiechu.

Do tematu wracając: chyba zrobię w takim razie trip po sklepach - znajdę tani interfejs firewire z preampem (do nagrań studyjnych mam dobrą ginę 3g - jeden preamp jeszcze w niej działa :] ) ...z którym będę chodził po komputerowych i szukał laptopa, który po zainstalowaniu abletona i 6ciu minimoogów pociągnie mi bez dropów chwilę muzyki.

A może ma ktoś już sprawdzone zestawy? Pewno będę polował na lenovo z serii C200 albo N100 (thinkpady R są potwornie drogie, a innych nie wspominając). Od interfejsu wymagam przede wszystkim niskiej latencji (choć już czytałem, że nawet na RME nie schodzi się poniżej 512 ...) , wyjścia słuchawkowego, we mikrofonowego i spdif.

Re: No to naczytałem się o FireWire...

: poniedziałek 22 sty 2007, 11:31
autor: grembo
zeby latencja byla niska to przeciez wiele czynnikow ma znaczeni i wystarczy jedno zwezenie w lancuchu i czapa, ogolnie wydaje sie IMHO ze znaczenie maja, w kolejnosci nieprzypadkowej:

-cpu
-jakosc sterownikow
-konfiguracja OS (np. zarzaDZANIE ENERGIA W LAPSACH)
-jakosc chipsetu do firewire
-predkosc i konfiguracja dyskow - w szcegolnosci dla samplerów
-RAM

Jeszcze jedna rzecz mi spedza sen z powiek

Recovery dysk z systeme zalaczane do laprtopow zawieraja system oraz zapewne skryp do instalacji. Konfiguracja jest dostosowana pod zwyklego uzytkownika komputera - wiec zapewne z tym tez trzeba uwazac.

Re: No to naczytałem się o FireWire...

: poniedziałek 22 sty 2007, 11:34
autor: grembo
w kwestii interface - ja mam FOcusrite 26 Pro - teraz wychodzi jego tansza (bez ADAT i Wordclock) wersja. Preampy wysmienite - urzadzenie jest tez mikserem - dwa wyjscia sluchawkowe, i sterowanie odsluchem. bedzie kosztowalo ok.2000-2300.

Mysle ze to ciekawe - bo zyskujesz 8 - naprawde bardzo ciekawych preampo i 2 dibox do studia.

Re: No to naczytałem się o FireWire...

: poniedziałek 22 sty 2007, 13:04
autor: zwierzu
a co sądzicie o "dorzucanych" kontrolerach firewire na pcmcia? ja mam u siebie w lapie nieszczęsny VIA306 i zakupiłem na allegro kontroler na pcmcia pinnacle'a (Texas). jutro będę testował to z ONYX'em bo właśnie jakis kwas jest z kompatybilnością.
[addsig]

Re: No to naczytałem się o FireWire...

: poniedziałek 22 sty 2007, 14:25
autor: Bartos
...zeby latencja byla niska to przeciez wiele czynnikow ma znaczeni i wystarczy jedno zwezenie w lancuchu i czapa, ogolnie wydaje sie IMHO ze znaczenie maja, w kolejnosci nieprzypadkowej:

-cpu
-jakosc sterownikow
-konfiguracja OS (np. zarzaDZANIE ENERGIA W LAPSACH)
-jakosc chipsetu do firewire
-predkosc i konfiguracja dyskow - w szcegolnosci dla samplerów
-RAM

Jeszcze jedna rzecz mi spedza sen z powiek

Recovery dysk z systeme zalaczane do laprtopow zawieraja system oraz zapewne skryp do instalacji. Konfiguracja jest dostosowana pod zwyklego uzytkownika komputera - wiec zapewne z tym tez trzeba uwazac.
...
**********************

Właśnie wróciłem z obchodu po poznańskich sklepach (rocknroll, music-store, music-center...) - w rnr mają alesis i/o 2, w musicstore E-MU 0202 i 0404 (ten ostatni w miare interesujący), w music-center m-audio firewire solo... ale w tych dwoch ostatnich nie moge wyporzyczyc sprzetu aby dopasowac do tegoż laptopa :/

Myślę nad poproszeniem kolegi w stanach o wysłanie mi MOTU Ultralite - co myślicie o tym pomyśle? Tam kosztuje to 550$ (niestety czas również jest b. ważny mam na całość ok. 2 tyg. - ale to poszukam po wątkach starszych, bo juz był ten temat...). Focuriste jeszcze zobaczę (potrzebuję jedno - dwa wejścia tak naprawdę plus cyfre)..

Re: No to naczytałem się o FireWire...

: poniedziałek 22 sty 2007, 16:12
autor: wasyl25
Ja osobiscie bym ci polecał RME Multiface 2, Mam to od kilku dni, i testowałem na Card Bus PCMCIA i na PCI card. Co tu duzo mówic mam jeszcze ESI 1010, i poprostu RME mnie poraza. Na lapie i na PC chodzi porównywalnie, niska latencja perfekcyjne brzmienie. Miałem co prawda kilka problemów z ustawieniami, ale po przeanalizowaniu manuala je rozwiazałem(ale jeszcze nie wszystkie:). Po odpowiedniej konfiguracji chodzi stabilnie i konfortowo. Moze cena jest zaporowa ale w porównaniu do mozliwosci jest zrozumiała. Warto wydac troche wiecej, żeby miec gwarancje jakości.

Re: No to naczytałem się o FireWire...

: poniedziałek 22 sty 2007, 16:52
autor: Zbynia
a moze emu1616?
mozesz zastosowac i do stacjonarnego i do laptopa za pomoca pcmcia - do laptopa to chyba najlepsza opcja

taki rme multiface tez korzysta z firewire ale modyfikowanego na potrzeby rme - i to dosc sporo wiec tylko dedykowane karty od rme....