MBox 2 Pro + laptop - zasilanie przez FireWire
: niedziela 07 sty 2007, 21:10
Witam!
Kilka dni temu zakupiłem MBox'a 2 Pro. W specyfikacji napisane jest, że urządzenie po podłączeniu przez 6-pinowy port FireWire, powinno działać bez potrzeby zasilania go zewnętrznym zasilaniem (jeśli port FireWire jest 4-pinowy, wtedy trzeba pudełko zasilić zewnętrznym zasilaczem, który jest dołączony do kompletu). Możliwe miało być nagrywanie po środku pustyni, gdzie nie ma w promieniu wioelu kilometrów żadnego dostępu do gniazdka ~240V (Cytat z pdf'a FAQ dołączonego na płycie). Była to jedna z głównych cech, która zadecydowała o zakupie tego urządzenia (miało ono służyć do nagrań dźwięków w plenerze). No więc... Podłączyłem to cudeńko do stacjonarnego PCta i działa bez najmniejszego problemu. Podłączyłem do laptopa i okazało się, że urządzenie nie dostaje zasilania z komputera. Wspomniany laptop to ASUS Z92VM-Q079H na procesorze Pentium M 1,73GHz, który posiada tylko 4-pinowe złącze FireWire. Sprytnie sobie wymyśliłem zatem, że dokupię interfejs FW na PCMCIA. Jak pomyślałem, tak zrobiłem. Zapuściłem się w gąszcz sklepów komputerowych, pukając ode drzwi do drzwi, wszędzie pytając o to urządzonko. Za każdym razem wkładałem proponowaną przez sprzedawców kartę do mojego laptopa, podłączałem przez nią Mbox'a i... nic. Cisza... martwa... Nawet nie raczył diodką mrugnąć żadną.
- Desperacja -
...wtedy to wpadła mi do głowy ostatnia motorówka ratunku - podłączyłem MBox'a do Mac'owego Notebooka mojej koleżanki, który to ma wbudowany pełny (6-pinowy) port FireWire. I stała się jasność - wszystko działa bez podpinania zasilacza.
Po tym krótki wstępie zwracam się z bardziej rozległym pytaniem:
Ktoś wie o co kaman?
Kilka dni temu zakupiłem MBox'a 2 Pro. W specyfikacji napisane jest, że urządzenie po podłączeniu przez 6-pinowy port FireWire, powinno działać bez potrzeby zasilania go zewnętrznym zasilaniem (jeśli port FireWire jest 4-pinowy, wtedy trzeba pudełko zasilić zewnętrznym zasilaczem, który jest dołączony do kompletu). Możliwe miało być nagrywanie po środku pustyni, gdzie nie ma w promieniu wioelu kilometrów żadnego dostępu do gniazdka ~240V (Cytat z pdf'a FAQ dołączonego na płycie). Była to jedna z głównych cech, która zadecydowała o zakupie tego urządzenia (miało ono służyć do nagrań dźwięków w plenerze). No więc... Podłączyłem to cudeńko do stacjonarnego PCta i działa bez najmniejszego problemu. Podłączyłem do laptopa i okazało się, że urządzenie nie dostaje zasilania z komputera. Wspomniany laptop to ASUS Z92VM-Q079H na procesorze Pentium M 1,73GHz, który posiada tylko 4-pinowe złącze FireWire. Sprytnie sobie wymyśliłem zatem, że dokupię interfejs FW na PCMCIA. Jak pomyślałem, tak zrobiłem. Zapuściłem się w gąszcz sklepów komputerowych, pukając ode drzwi do drzwi, wszędzie pytając o to urządzonko. Za każdym razem wkładałem proponowaną przez sprzedawców kartę do mojego laptopa, podłączałem przez nią Mbox'a i... nic. Cisza... martwa... Nawet nie raczył diodką mrugnąć żadną.
- Desperacja -
...wtedy to wpadła mi do głowy ostatnia motorówka ratunku - podłączyłem MBox'a do Mac'owego Notebooka mojej koleżanki, który to ma wbudowany pełny (6-pinowy) port FireWire. I stała się jasność - wszystko działa bez podpinania zasilacza.
Po tym krótki wstępie zwracam się z bardziej rozległym pytaniem:
Ktoś wie o co kaman?